18.03.2021

Europejski Dzień Mózgu

Europejski Dzień Mózgu można by obchodzić wiele dni. W każdym tygodniu wybieralibyśmy jedno zagadnienie, dotyczyć by mogło innej sfery życia! Zdrowie, odczuwanie bólu i przyjemności, motywacja, przyjaźń, wstyd, sny, wspomnienia, marzenia, wyobraźnia, nauka… To zaledwie początek, bo mózg to wciąż badana i na nowo odkrywana kraina niezwykłości. Dziś jednak pochylimy się nad uczeniem się, tematem ważnym i ponadczasowym, do którego z powodu różnych utrwalonych przekonań i doświadczeń potrafimy podchodzić z rezerwą, obawą lub obezwładniającą wręcz ambicją. Takiemu nastawieniu mówimy jednak “stop”.  

Czemu nie uczymy o uczeniu się?

O tym, jak przekazywać wiedzę rozmawiamy często, prowadzimy dyskusje, sympozja, konferencje. A pomysłów jest tak wiele, jak wiele ekspertek i ekspertów zajmujących się edukacją. Ba! Pochylamy się z pasją nad tym, jak uczyć, myślimy i spieramy się, czego uczyć, debatujemy też intensywnie nad tym, po co uczyć! 

Jakkolwiek wszystkie te zagadnienia są kluczowe dla oświaty i nauki indywidualnej, to równie cenną, a wręcz bezcenną wiedzą dla każdego, dziecka i dorosłego, jest to, jak się uczyć. Co zrobić, by wiedza nie przeciekała przez palce, by zostawała w głowie, a trudniejsze pojęcia lub procesy były łatwiejsze do zapamiętania i zrozumienia. Tym bardziej, że w życiu każdego człowieka nadchodzi moment, gdy zaczyna poznawać i eksplorować świat samodzielnie, zdobywa coraz nowszą i szerszą wiedzę, musi też poświęcić czas na pracę własną nad nowymi zagadnieniami. 

Ile może zmieścić głowa?

Jeśli szukać porównania na to, ile jest w stanie zmieścić mózg, warto przywołać najsłynniejszą nianię świata. Mary Poppins i jej bezcenna torba, w której (mimo niepozornego wyglądu) znaleźć można niejedno i niejedno w niej zmieścić. Jednak w przeciwieństwie do bohaterki znanej z książek oraz filmów, mało kto potrafi z taką łatwością umieszczać we własnej głowie nowe informacje. A może inaczej – tak łatwo, jak je w głowie umieszczamy, tak łatwo je gubimy. Gdybyśmy mogli przynajmniej wskazać jakąś kojącą regułę, czemu informacje, których potrzebujemy na rzecz jutrzejszej prezentacji czy ważnego egzaminu ulatują w ekspresowym tempie, a nazwa spotkanego 2 lata temu na wsi owada – koziułki warzywnej – tkwi uparcie przed oczami, chociaż jest zupełnie niepotrzebna!

Tak! dla wiedzy

Efekty powyższych spostrzeżeń bywają fatalne. Lęk przed zaśmieceniem głowy takimi “niepotrzebnymi” informacjami powoduje lęk przed zdobywaniem wiedzy w ogóle. A to co mózg lubi najbardziej, to właśnie aktywność i otwartość na nowe informacje. Jak stworzyć własnej głowie optymalne warunki?

  • Mogę nauczyć się wszystkiego – zapewne dla większości Czytelniczek i Czytelników brzmi to równie banalnie co nieprawdopodobnie. Jednak właśnie to nastawienie sprawia, że nowe informacje chętniej pozostają w głowie, tak jakby zwyczajnie czuły się chciane i potrzebne. Nieufność do tego nastawienia wynika z wpajanego nam od dziecka determinizmu, mówiącego o talentach, uzdolnieniach, predyspozycjach. I jakkolwiek prawdą jest, że niektóre osoby kochają historię, drugie natomiast fascynują się motoryzacją, to daleko od prawdy znajduje się twierdzenie, że niemożliwym jest pojęcie innych gałęzi wiedzy.
  • Wysiłek jest okej – utrwalany zwykle nieświadomie lęk przed wysiłkiem intelektualnym sprawia, że człowiek zaczyna go unikać, tym samym rezygnując z ćwiczenia umysłu. Wysiłek ten warto nie tylko na nowo oswoić, ale też popatrzeć na niego jak na wspaniały i bardzo satysfakcjonujący stan. Można porównać go do uprawiania sportu. Początki bywają trudne, a po dłuższej przerwie kusi machnięcie ręką i zajęcie się czymś innym. Po chwili jednak okazuje się, jaką przyjemność sprawia oderwanie się od codziennych zajęć, wzmocnienie się, wybranie na spacer, pobicie własnego rekordu, relaks z jogą itd. Co więcej, z czasem ciało wykonuje więcej i więcej, zapominając o niefortunnych zakwasach.
  • Geniusz również powtarza informacje – najlepsze oceny w klasie, kilka olimpiad wojewódzkich, wiele zainteresowań, a może pierwsze innowacyjne projekty i stypendia na zagranicznych uczelniach? Taka osoba z pewnością otrzyma w najbliższym otoczeniu miano geniusza lub przynajmniej osoby wybitnie zdolnej, obdarzonej niezwykłą pamięcią. Nawet jeśli ma wyjątkowe predyspozycje, również musi włożyć masę pracy i wysiłku w naukę nowych informacji i umiejętności. A kluczem jest powtarzanie, bo każda, nawet najlepiej zakodowana w pamięci informacja uleci z niej, jeśli nie będzie wykorzystywana i odtwarzana. 
  • Powtarzanie nie oznacza recytowania formułek – być może ze szkoły pamiętamy usilne próby odtworzenia definicji z zeszytu. Zamknięte oczy, skupienie na twarzy, przypominanie sobie słowa po słowie, by z trudem zanotować wszystko na kartkówce. Być może pamiętamy sam proces takiej formy nauki, jednak mało prawdopodobnym jest, by wiedza została na dłużej niż kilka dni. Takie mechaniczne powtarzanie nie zostawia trwałego śladu w głowie. Wręcz przeciwnie, jest rutynowe i nudne. Dlatego warto powtarzać informacje w rozmowach, dyskusjach lub czytając nowe książki, oglądając filmy dokumentalne, uczestnicząc w webinarach czy wykładach. Takie aktywne powtarzanie informacji sprawia, że nie tylko zapisujemy je na dłużej, ale zaczynamy je rozumieć i osadzać w szerszych kontekstach, budując trwałą sieć skojarzeń. 
  • Emocje mają pierwszeństwo – czemu pamiętamy nazwę owada (wspomnianej koziułki warzywnej), a nie pamiętamy definicji wyszukiwania binarnego? W przypadku tego pierwszego najprawdopodobniej zapamiętaliśmy emocje na widok przypominającego ogromnego komara stworzenia, które obijało się ciężko o ściany pokoju! Zdarzenie to wywołało wielkie zadziwienie, może lęk, a może zachwyt. Natomiast oderwane od kontekstu hasło zapisane sucho w podręczniku nie budzi emocji, które pomogłyby utrwalić wiadomość w pamięci. W takiej sytuacji bezcenna okaże się wyobraźnia, która czyni z najzwyklejszych przedmiotów niezwykłe i magiczne obiekty. A jeśli to ciekawość świata będzie kierowała procesem nauki, to nawet encyklopedyczna formułka stanie się sposobem na odkrycie jakiejś tajemnicy. 
  • Naukę i stres posadźmy w osobnych ławkach – to uczucie, gdy nagle z głowy umykają wszystkie informacje, bo widok nauczyciela podążającego z plikiem sprawdzianów sprawia, że umysł zamiera. Stres nie sprzyja nauce. Nawet jeśli chwilowo mobilizuje do działania, nie otwiera na nowe, a zamyka drogi do twórczego i radosnego odkrywania. Nie bez powodu często słyszymy, by do egzaminów przygotowywać się wcześniej. Nasze umysły są wówczas spokojne, wolne od dużych pokładów kortyzolu i chętnie się uczą. 

Podstawowa wiedza na temat warunków, o jakie warto zadbać, jest kluczowa dla dobrej i radosnej nauki. Radosnej, bo towarzyszące jej pozytywne nastawienie sprawia, że chętnie sięgamy po nowe źródła, rozwijamy swoje pasje, stajemy się coraz bardziej wszechstronni i otwarci na nowe wyzwania. A to najelpszy prezent, jaki można sobie samemu sprawić. 

Dokładnie tak. Nauce powinny towarzyszyć emocje. I pozytywne nastawienie. Ciekawość świata. Otwartość na nowe. Podążanie za zainteresowaniami. Dzięki za pochylenie się nad naszymi zwojami. Obyśmy umieli z nich korzystać!

Czy można odpoczywać online?

Czy odpoczywanie w świecie przesiąkniętym technologią jest możliwe?

ZOBACZ WIĘCEJ

Rodzina Zajętych uczy się odpoczywać

Odpoczywanie - choć o nim marzymy - wcale nie przychodzi nam tak łatwo.

ZOBACZ WIĘCEJ

Podróże w czasie: kreatywność i technologia

Czy jest miejsce na kreatywność w świecie technologii? Czy to obszar zarezerwowany tylko dla sztuki?

ZOBACZ WIĘCEJ
POWRÓT DO AKTUALNOŚCI