5.03.2021

Nieocenione docenienie

Z ocenami idzie bardzo łatwo. Tak działa człowiek niezależnie od wieku – w reakcji na obrazy, smaki, dźwięki, zachowania, wspomnienia, komunikaty reagujemy natychmiastowo. Coś się podoba od razu, coś wydaje się brzydkie, jedna rzecz jest interesująca, druga nieco nudna. Zarówno dziecku, jak i dorosłemu zdarzy się powiedzieć “to jest bez sensu” lub “to jest głupie”, po to by za jakiś czas stwierdzić, że “jednak nie najgorsze” lub “zmieniłam zdanie, to jednak ma ręce i nogi”.  

Tak łatwo przychodzi również ocenianie innych, wpisane w kulturę domową, szkolną czy zawodową. A bywa tak, że osoba dokonująca oceny nawet nie wie, że to robi, bo kieruje nią przyzwyczajenie. Ocena niesie w sobie niewidzialny ciężar, który potrafi na stałe rozgościć się w dziecku i razem z nim urosnąć, wpływając na jego decyzje, postrzeganie siebie, poczucie własnej wartości. Często odwraca uwagę od talentów, wartościowych i dających radość działań, poczucia sprawczości. Ocena niestety często blokuje, zamyka w ramach oczekiwań i wymagań.

Jeśli nie ocena, to co?

Przyzwyczajenie do oceniania innych wpływa na łatwość formułowania pewnych komunikatów. Są to niejako formuły przećwiczone, automatyczne, wyniesione jeszcze ze szkoły, podwórka, domu. Tymczasem nieoczywiste, trochę czekające na swoją kolej jest docenianie. Bo jeśli ocenianie innych potrafi ich niekorzystnie uwikłać w sieć ocen, opinii, oczekiwań i wyników, tak docenianie uwalnia, pomaga rozwijać się w atmosferze swobody, nakierowując uwagę docenionego człowieka na jego pomysły, charakter, mocne strony, kiełkujące i już odkryte talenty. Bo doceniać można za wiele – opiekę w czasie choroby, propozycję pomocy w wykonaniu jakiegoś zadania, poświęcony czas, przekazywaną wiedzę, dzielenie się zainteresowaniami… Doceniać można też za to, co bliscy robią na co dzień, wyrzucając śmieci czy rozładowując zmywarkę. To szczególna forma docenienia, gdy człowiek zdejmuje z oczu filtr przyzwyczajenia i dostrzega zwyczajne, mniejsze i większe trudy domowe, zawodowe, szkolne. 

Ale jak?

Docenianie jednak proste nie jest. Może nieco paradoksalnie, ale jest z nim trochę tak, jak z przepraszaniem. Wiadomo, że czasem trzeba przeprosić, jednak nie do końca wiadomo, jak to zrobić, jakim tonem, w jakiej formie, kiedy wypada. Odrobinę to niezręczne, podszyte różnymi emocjami. Docenianie niesie podobny bagaż, jeśli nie jest jeszcze oswojone. Jak okazać, że doceniam cudzy gest? Napisać? Powiedzieć? W jakie słowa ubrać? 

Komunikaty też można ćwiczyć

Nie każdy komunikat jest spontaniczny. Są osoby, z ust których argumenty, opinie, pochwały czy wyrazy pocieszenia i smutku wypływają naturalnie, są też osoby, które chowają je w sobie. Są jednak sytuacje, w których warto ćwiczyć wyrażanie siebie, okazanie drugiej osobie, zarówno dziecku, jak i dorosłemu, że jego zachowanie lub słowa są ważne, kojące, wspierające. Spotkanie ze szczerym docenieniem niesie w sobie siłę budującą relację, wspierającą motywację i poczucie sprawczości. 

Doceniam!

  • Zacznij od gestów i komunikatów niewerbalnych. 

Uśmiech, ciepłe poklepanie po ramieniu czy uścisk dłoni. Karteczka z serduszkiem przyklejona do biurka Twojego dziecka. Emotikona. Obowiązkowo w kontekście sytuacji, która miała miejsce. Drobiazgi, które pokazują Twoje emocjonalne nastawienie, nawet jeśli nie masz pomysłu na to, jak wyrazić je słowami. 

  • Napisz.

Nie wiesz, jak zacząć? Nie umiesz znaleźć właściwego momentu, by wyrazić wdzięczność, docenić dziecko, mamę, narzeczoną czy kolegę? Napisz krótką wiadomość. Jeśli to możliwe, napisz ją ręcznie, możesz też wysłać e-kartkę z ładną grafiką. Zapisanie myśli potrafi oswoić nowe komunikaty, dzięki czemu coraz łatwiej przyjdzie Ci wypowiadanie ich na głos. 

  • Powiedz. Po prostu.

Nie musisz silić się na wyszukane słowa. Twój odbiorca będzie wzmocniony samym faktem takiej rozmowy. Tylko tyle i aż tyle. 

Przekaż dalej

Dziecko od pierwszych chwil obserwuje otaczający go świat. Naśladuje zachowania i komunikaty dorosłych. Doceniane otrzymuje bezcenny zasób, z którego czerpie w chwilach niepowodzeń i trudności. Rozumie, że nie jest nieomylne, ale trwa w poczuciu własnej wartości. A jednocześnie umie doceniać innych – okazywaną pomoc, ciepłe przyjęcie w nowej grupie, drobne gesty, a nawet rozmowy na niełatwe tematy. 

Czy można odpoczywać online?

Czy odpoczywanie w świecie przesiąkniętym technologią jest możliwe?

ZOBACZ WIĘCEJ

Rodzina Zajętych uczy się odpoczywać

Odpoczywanie - choć o nim marzymy - wcale nie przychodzi nam tak łatwo.

ZOBACZ WIĘCEJ

Podróże w czasie: kreatywność i technologia

Czy jest miejsce na kreatywność w świecie technologii? Czy to obszar zarezerwowany tylko dla sztuki?

ZOBACZ WIĘCEJ
POWRÓT DO AKTUALNOŚCI